Z NIEZAWODNYM CHANNEL MANAGEREM BOOKING.COM NIE TAKI STRASZNY

Z NIEZAWODNYM CHANNEL MANAGEREM BOOKING.COM NIE TAKI STRASZNY

1 views
0

Współczesna branża turystyczna coraz mocniej polega na internecie i możliwościach, jakie daje stały dostęp do globalnej sieci. Widać to po rosnącej wręcz lawinowo popularności portali rezerwacyjnych, np. tytułowego booking.com. Dla gości jest zdecydowanie wygodniej, jeśli mogą zabukować pobyt o dowolnej porze dnia i nocy. A hotelarze odnoszą bardzo policzalne korzyści z tego, że są obecni i aktywni w takiej formie w internecie.


Program hotelowy staje się niezbędny

Jest jednak parę problemów z bookingiem, które właścicielom obiektom obiektów noclegowych stają ością w gardle. O ile wysoką prowizję idzie jeszcze przełknąć, bo taki serwis to zacna pomoc w maksymalizowaniu obłożenia, tak już kary umowne za odwołanie rezerwacji są już niestrawne. Do takich sytuacji najczęściej dochodzi wtedy, kiedy zarezerwowany na recepcji pokój w extranecie figuruje jako dostępny. Klasyczny overbooking.

Na ratunek szybki channel manager

Ów “zarządca kanałów sprzedaży” to takie sprytne narzędzie, które spaja rezerwacje z najróżniejszych źródeł w jedną całość. Kiedy recepcjonista dodaje coś w programie hotelowym, channel manager natychmiastowo przesyła stosowną informację do bookingu i innych stron. To samo w drugą stronę – rezerwacja ze strony pojawia się na grafiku po paru sekundach, albo i jeszcze szybciej.