Na targach SEMA w Las Vegas Nissan pokazał dwa bardzo różne samochody oparte na rodzinie sportowych modeli Z: torową wersję obecnej Z oraz zmodernizowanego Datsuna S30. Oba egzemplarze są jednorazowymi konstrukcjami, ale część zastosowanych w nich rozwiązań może w przyszłości trafić do produkcji.
Project NAT2: Z gotowa do wyścigów
Pierwszy z samochodów, Project NAT2 SCCA Touring 2, zaprojektował i zbudował Nissan Acceleration Team, w którym są ludzie na co dzień związani z wyścigami. Auto przygotowano zgodnie z przepisami klasy Touring 2 amerykańskiego stowarzyszenia SCCA. Według producenta ma być szybsze nawet od Z Nismo.
Pod maską pracuje znany z seryjnej Z silnik 3.0 V6 z dwiema turbosprężarkami. Zamontowano w nim ograniczniki o średnicy 38 mm, które mają zapewnić zgodność z regulaminem. Nie wiadomo jednak, ile mocy przez to ucieka. Dodano też:
- układ dolotowy i wydechowy ze stali nierdzewnej marki Nismo,
- indywidualne ustawienia sterownika silnika,
- aluminiowy zbiornik wyrównawczy i miskę olejową,
- wymiennik ciepła oraz chłodnice oleju silnikowego i dyferencjału.
Sporo zmieniono też w podwoziu. Są tu zawieszenie gwintowane Nismo, nowe górne wahacze z przodu, stabilizatory z regulowanymi łącznikami, poliuretanowe tuleje oraz nowe mocowania silnika i skrzyni biegów. Hamulce pochodzą od Z1 Motorsports: z przodu mają sześciotłoczkowe zaciski i dwuczęściowe tarcze o średnicy 380 mm. Tył zostawiono seryjny, bo wymagają tego przepisy klasy, ale założono klocki Hawk DTC-60 i stalowe przewody w oplocie.
Z zewnątrz auto wyróżniają 18-calowe obręcze kute i biało-niebiesko-czerwone malowanie. We wnętrzu zamontowano klatkę bezpieczeństwa, kubełkowe fotele i kierownicę Sabelt, łopatki zmiany biegów oraz własny deskę rozdzielczą.
Datsun S30 z sercem nowej Z
Drugi samochód, Datsun S30 Concept, powstał z mistrzem serii Formula Drift Chrisem Forsbergiem. To klasyczne nadwozie z nowoczesnym napędem. W miejscu oryginalnej jednostki trafił ten sam podwójnie doładowany silnik 3.0 V6, co w obecnej Z, ale z turbosprężarkami Garrett, nowym wymiennikiem ciepła i dolotami zimnego powietrza. Moc przenosi sześciostopniowa manualna skrzynia, dwutarczowe sprzęgło i mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Nismo. Auto dostało też 10-galonowy (ok. 38 l) zbiornik paliwa wyścigowego typu fuel cell oraz nową pompę paliwa.
Hamulce to produkty Wilwood: sześciotłoczkowe zaciski z przodu i tarcze 300 mm oraz czterotłoczkowe z tyłu z tarczami 280 mm. Zmieniono także zawieszenie (gwintowane na wszystkich kołach), przekładnię kierowniczą, końcówki drążków i wahacze. Sylwetkę zachowano niemal bez zmian. Wyjątkiem są karbonowe błotniki i zderzaki oraz lakier Seiran Blue. W środku znalazły się fotele OMP, kierownica Grip Royal, aluminiowa gałka zmiany biegów i pałąk z pasami.
Co to oznacza dla polskiego czytelnika
To przede wszystkim pokaz możliwości i sygnał, że Nissan chce odwoływać się do swojej sportowej historii i być bliżej środowiska miłośników motoryzacji. Same samochody nie trafią do sprzedaży. Sprzedaż obecnej Z w Europie nie jest jednak standardem, więc w Polsce to raczej inspiracja niż realna oferta. Warto to sprawdzić u lokalnego importera.
SCCA działa w Stanach Zjednoczonych, a przepisy jego klas nie mają bezpośredniego przełożenia na nasze zawody. Podobnie przeróbki w stylu NAT2, czyli klatka, ograniczniki i zmieniony układ wydechowy, na drogach publicznych w Polsce i UE wymagałyby spełnienia przepisów o homologacji, hałasie i badaniach technicznych. Dla wielu entuzjastów najciekawszy może być za to Datsun S30. Pokazuje, jak daleko można pójść z modernizacją klasyka, zachowując oryginalny charakter nadwozia.
Źródło: Carscoops – „Nissan Brings Datsun Restomod And SCCA Track Z To SEMA”





